subskrypcja: Wpisy | Komentarze

Blog

Po(d)pis !

Wymyślone przez dnia sty 10, 2014 w kategorii Gaudi | 2 komentarze

Czyj to podpis ? Pytanie za 100 punktów… Ależ skąd! Nie mój. Gdzieżbym śmiała mieć tyle talentu w samym choćby podpisie. Tym, którzy odgadli, rozszyfrowali lub domyślili się, że wracam znów do Antonio Gaudiego przyznaję 100 punktów. Tym, zaś którzy się pomylili i posądzili mnie o coś tak pięknego – przyznaję  500 punktów. Bardzo mi przykro, ale to nie są punkty payback, więc dziekuję za udział w darmowej sondzie nie tyle  ulicznej, co kaligraficznej. W tym podpisie, jak w soczewce widać geniusz...

czytaj dalej

Ludzie listy piszą?

Wymyślone przez dnia sty 8, 2014 w kategorii Kaligrafia | 1 komentarz

„Ludzie listy piszą” – śpiewał kiedyś jeden taki Pan „Skald”. Ale to było jeszcze w czasach, gdy ludzie czytali książki, pisali piórem i w najgorszych  snach nie przypuszczali, że wataha ludzików  ubogich  duchem, intelektem i  sumieniem będzie formować nie zastęp Wandali, Hunów czy też innych barabarzyńców, ale słynną „Ekipę z Warszawy”. Obejrzałam ostatnio kwadrans tego tam … hm, fenomenu i przypomniało mi się przeczytane gdzieś u  Mrożka: „Tryumf pornografii: dupa podnosi...

czytaj dalej

Kaligrafka ?- to nie ja

Wymyślone przez dnia sty 4, 2014 w kategorii Kaligrafia | Komentowanie nie jest możliwe

Ilekroć słyszę z czyichś ust „Pani Kaligrafka” – to robię się markotna. Wybaczam to potknięcie słowne w mgnieniu oka, ale pogodzić się z takim określeniem jakoś nie mogę. ”Kaligrafka”  brzmi jak agrafka, karafka i konewka razem wzięte. Co to w ogóle za potworek słowotwórczy ? Tu akurat wszystkiemu zawiniły feministki z tym swoim histerycznym przeczuleniem, żeby zwracać się do nich per „ministra”, „historyczka”, „psycholożka”. A ja olewam paradygmat żeński, jeśli ma mnie to narażać na...

czytaj dalej

Komiks jak za Gierka

Wymyślone przez dnia sty 2, 2014 w kategorii Bez kategorii, Nałogi | 2 komentarze

Obiecałam pociągnąć za język wątek komiksów … Niestety (lub stety), sporo im zawdzięczam. Paradoksalnie jednak, gdy widzę jak starszy Syn czyta komiksy to niekoniecznie budzi to mój zachwyt. Na szczęście czyta też całe mnóstwo innych, wartościowszych książek więc jego Mamcia ( i zarazem Najwyższa Izba Kontroli) nie musi nastawać na  jego swobody czytelnicze i zakazywać przebywania w świecie nieco tandetnych obrazków. Za moich czasów (jakże oryginalny początek wspomnień!), komiks był jednak  jakimś kołem...

czytaj dalej

Katedry. A potem długo, długo nic….

Wymyślone przez dnia gru 26, 2013 w kategorii Nałogi | Komentowanie nie jest możliwe

Pora przyznać się do kolejnego nałogu i to jakże dziwacznego… Nie, nie chodzi o torebki z kolekcji Iksa. Mało mnie obchodzą wizjonerzy ze szwalni i ich ekstrawagancje. Buty z kolekcji Igreka, też nie są w stanie mnie złapać na haczyk, bo nie patrzę ludziom na stopy tylko w oczy. Ponoć starożytni mawiali, że nie przyniesie nam szczęścia wszystko to, co pewnego dnia może zostać porwane przez lawę, zabrudzone czekoladą czy poplamione winem… Idąc tym tropem już od ponad dekady kolekcjonuję  w pamięci i na zdjęciach...

czytaj dalej

Szampańska kaligrafia

Wymyślone przez dnia gru 22, 2013 w kategorii Kaligrafia | Komentowanie nie jest możliwe

Obiecałam w ostatnim wpisie przekonać powątpiewających do przyjaźni z piórem, ale chwilowo porzucę wątek na rzecz nowych wyzwań w kaligrafii. Przyznam, że sama jestem czasem zdziwiona, ile poletek leży do zagospodarowania dla kogoś, komu wciąż chce się  pisać odręcznie. Przez kilka kolejnych weekendów użyczałam mojej prawej ręki do personalizacji luksusowych dóbr, a konkretnie „najbardziej uwielbianego szampana świata od 1743 r.” z francuskiego domu szampańskiego Moët & Chandon. Nie będę nawet udawać, że...

czytaj dalej

Uzależnienie od Księgi

Wymyślone przez dnia gru 17, 2013 w kategorii Nałogi | 2 komentarze

Nie wiem czym sobie zasłużyłam na ten zaszczyt, ale  z dumą donoszę, że jestem kronikarzem Wielkiej Księgi Honorowych Obywateli Warszawy. Jako pierwszy figuruje na jej kartach  Józef Piłsudski, a co roku dodawane są kolejne, zazwyczaj cztery sylwetki czcigodnych osób. W sumie, od 1918 r., uzbierało się ponad 60 zasłużonych postaci, których biogramy własnoręcznie wypisałam z jednakową estymą i pieczołowitością. Zwykle w lipcu, przed uroczystą galą zanurzam się na dwa tygodnie w Księgę i terroryzując domowników...

czytaj dalej

Co by tu jeszcze zmalować?

Wymyślone przez dnia gru 13, 2013 w kategorii Kleksy z podróży | Komentowanie nie jest możliwe

Skoro wydało się już, że maluję po ścianach, to śpieszę donieść, że robię co mogę, żeby doskoczyć do europejskich standardów. (Może kiedyś i mnie dadzą dotacje?). Ten domek spotkałam w Tarragonie i od razu poczułam, że zmalowała go jakaś bratnia dusza. Na ścianie nie ma ani jednego prawdziwego otworu okiennego ani drzwi. Ot, radosna twórczość w ozdabianiu podstarzałej kamienicy. Uwielbiam takie niespodzianki w miastach i żałuję, że władze Warszawy nie dojrzały do tak oczywistej decyzji, żeby powierzyć mi...

czytaj dalej

Spisz się na medal

Wymyślone przez dnia gru 10, 2013 w kategorii Kaligrafia | Komentowanie nie jest możliwe

Spisz się na medal

Pisanie odręczne stało się reliktem minionych epok, fanaberią wąskiej grupy zapaleńców, hobbystyczną aktywnością garstki miłośników wiecznych piór. Ostatnim bastionem, gdzie pismo odręczne jeszcze się pojawia (choć trzeba przyznać od razu, że w kiepskim, pośpiesznym wydaniu), jest oddział poczty polskiej. Trudno tam zresztą o natchnionych pisarzy i kaligrafów, skoro większość napisów powstaje w rytm mrukliwych ponagleń z okienka w rodzaju: „Tu niech wpisze pełne imię i nazwisko!”. Gdyby się uprzeć i...

czytaj dalej

Z drogi! Bo kaligraf jedzie

Wymyślone przez dnia gru 9, 2013 w kategorii Kleksy z podróży | Komentowanie nie jest możliwe

Z drogi! Bo kaligraf jedzie

Co robi kaligraf gdy ma pilne zlecenie ? Zbiera w kuferek pióra, stalówki i wsiada na rower żeby ratować „niepiśmiennego” klienta. Mój wymarzony wehikuł widnieje na zdjęciu. Tylko taki komponowałby się idealnie z  moimi  gęsimi  piórami  i pożółkłymi  papierami. Ma coś z Rosynanta i ferrari jednocześnie (jeszcze nie wiem co, ale z czasem to ustalę i dam znać). Przyznajcie, że tkwi w nim niebywały potencjał, rozpala marzenia: o łatwym parkowaniu w centrum, o wyjściu z anonimowości, o wjeżdżaniu z dzikiem...

czytaj dalej

  1. Hurrah, that’s what I was seeking for, what a data! existing here at this webpage, thanks admin of this site.

  2. I simply want to tell you that I am just very new to blogging and site-building and certainly loved your blog. Probably I’m planning to bookmark your blog . You surely come with perfect articles and reviews. Thank you for sharing with us your web-site.

  3. I just want to mention I am just very new to blogs and definitely liked you’re page. More than likely I’m want to bookmark your blog post . You amazingly come with amazing posts. Many thanks for sharing with us your webpage.

  4. Wɦoa! This blog looҟs exactly like my old one!
    It’s on а completely different subject but it has pretty much the
    same layout and design. Ԍreat choice of coloгs!

    • Małgorzata Wołczyk says:

      So, we have the same taste (exquisite and sophisticated and simply: the best) Warmest regards!

Odpowiedz na „Małgorzata WołczykAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>