<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ludzie listów nie piszą!</title>
	<atom:link href="http://www.pismoozdobne.pl/pozdrowienia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pismoozdobne.pl/pozdrowienia/</link>
	<description>Blog o kaligrafii</description>
	<lastBuildDate>Wed, 03 Feb 2016 00:05:06 +0000</lastBuildDate>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.7.41</generator>
	<item>
		<title>Autor: Małgorzata Wołczyk</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/pozdrowienia/#comment-809</link>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Nov 2014 16:22:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=2933#comment-809</guid>
		<description><![CDATA[Dziękuję Pani Mario. Ja już się nie &quot;dorobię&quot; sterty sentymentalnych listów, a trudno trzymać maile i smsy przez 20 lat. Zazdroszczę więc, że ma Pani do czego wracać. Podtrzymywanie relacji ze znajomymi również w pisemnej formie to jednak fajny wynalazek ludzkości. Pozdrawiam najserdeczniej.]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuję Pani Mario. Ja już się nie &#8222;dorobię&#8221; sterty sentymentalnych listów, a trudno trzymać maile i smsy przez 20 lat. Zazdroszczę więc, że ma Pani do czego wracać. Podtrzymywanie relacji ze znajomymi również w pisemnej formie to jednak fajny wynalazek ludzkości. Pozdrawiam najserdeczniej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maria</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/pozdrowienia/#comment-808</link>
		<dc:creator><![CDATA[Maria]]></dc:creator>
		<pubDate>Sat, 22 Nov 2014 13:27:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=2933#comment-808</guid>
		<description><![CDATA[Chyba wracam Pani Małgorzato. Na list odpisałam nie dlatego, że przeczytałam powyższy wpis. Też tęsknię za listami, dostaję głównie kartki świąteczne i czasem widokówki z wakacji, choć sama się dziwię, że jeszcze. Sama robię to bardzo rzadko ale mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Może, mam nadzieję, przed tegorocznym Bożym Narodzeniem będzie inaczej. Mój Mąż studiował w mieście odległy od mojego o 50 km. W tym czasie nie mieliśmy dostępu do telefonów stacjonarnych, o komórkach nikt nie słyszał. Spotykaliśmy się w niedziele a w tygodniu były listy, czasem codziennie. Przez rok dzieliło nas 500 km a potem już tylko 2 razy po 4 miesiące (Jego wyjazd do Stanów a potem internowanie). Ze wszystkich tych okresów pozostały listy. Czytałam je wszystkie po raz drugi po Jego śmierci, to ważne dla mnie. Oprócz tego pisałam i dostawałam mnóstwo listów od mojej Mamy i jednej z moich sióstr a także koleżanek i kolegów.i wszystkie mam, choć od dawna nie zaglądam. Moje siostry od lat przyjeżdżają do mnie na wakacyjny tydzień. Są znacznie młodsze ode mnie ale teraz nie ma to znaczenia. Któregoś razu był wieczór czytania listów od Mamy, która pisała dosyć szczegółowo o życiu codziennym. I o tych małych wówczas dziewczynkach a potem nastolatkach. Było sporo śmiechu i...wzruszeń. Teraz mam czas(jak większość) rozmów telefonicznych. Piszę też smsy, podtrzymuję dzięki nim ważną dla mnie relację. Dziękuję, ze Pani napisała o listach i odpisywaniu. Mam parę sytuacji do naprawienia. Maria]]></description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chyba wracam Pani Małgorzato. Na list odpisałam nie dlatego, że przeczytałam powyższy wpis. Też tęsknię za listami, dostaję głównie kartki świąteczne i czasem widokówki z wakacji, choć sama się dziwię, że jeszcze. Sama robię to bardzo rzadko ale mam z tego powodu wyrzuty sumienia. Może, mam nadzieję, przed tegorocznym Bożym Narodzeniem będzie inaczej. Mój Mąż studiował w mieście odległy od mojego o 50 km. W tym czasie nie mieliśmy dostępu do telefonów stacjonarnych, o komórkach nikt nie słyszał. Spotykaliśmy się w niedziele a w tygodniu były listy, czasem codziennie. Przez rok dzieliło nas 500 km a potem już tylko 2 razy po 4 miesiące (Jego wyjazd do Stanów a potem internowanie). Ze wszystkich tych okresów pozostały listy. Czytałam je wszystkie po raz drugi po Jego śmierci, to ważne dla mnie. Oprócz tego pisałam i dostawałam mnóstwo listów od mojej Mamy i jednej z moich sióstr a także koleżanek i kolegów.i wszystkie mam, choć od dawna nie zaglądam. Moje siostry od lat przyjeżdżają do mnie na wakacyjny tydzień. Są znacznie młodsze ode mnie ale teraz nie ma to znaczenia. Któregoś razu był wieczór czytania listów od Mamy, która pisała dosyć szczegółowo o życiu codziennym. I o tych małych wówczas dziewczynkach a potem nastolatkach. Było sporo śmiechu i&#8230;wzruszeń. Teraz mam czas(jak większość) rozmów telefonicznych. Piszę też smsy, podtrzymuję dzięki nim ważną dla mnie relację. Dziękuję, ze Pani napisała o listach i odpisywaniu. Mam parę sytuacji do naprawienia. Maria</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
