<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Skryptorium &#187; Nielegalne wykłady</title>
	<atom:link href="http://www.pismoozdobne.pl/category/nielegalne-wyklady/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pismoozdobne.pl</link>
	<description>Blog o kaligrafii</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 Dec 2020 18:06:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.7.41</generator>
	<item>
		<title>Azulejos</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/azulejos/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/azulejos/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Feb 2015 14:30:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nielegalne wykłady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=3297</guid>
		<description><![CDATA[Cóż to jest? Jedna z wielu ścian na dworcu kolejowym Sao Bento w Porto. Azulejos czyli mówiąc najprościej -kafle. Szczerze przyznając- wynalazek Muzułmanów. (Jak chcą -to potrafią zrobić coś pożytecznego dla ludzkości!). To oni wprowadzili na Półwyspie Iberyjskim zwyczaj dekorowania ścian płytkami ceramicznymi. Kto był w Lizbonie, miał okazję zwiedzić trochę Portugalii i Hiszpanii wie, [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="size-large wp-image-3007 aligncenter" alt="azulejos-kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/11/azulejos-kaligrafa-590x411.jpg" width="590" height="411" /></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000;">Cóż to jest?</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000;">Jedna z wielu ścian na dworcu kolejowym Sao Bento w Porto.</span></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-large wp-image-3006" alt="azul;ejos-kaligrafa1" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/11/azulejos-kaligrafa1-590x393.jpg" width="590" height="393" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Azulejos czyli mówiąc najprościej -kafle. Szczerze przyznając- wynalazek Muzułmanów. (Jak chcą -to potrafią zrobić coś pożytecznego dla ludzkości!). To oni wprowadzili na Półwyspie Iberyjskim zwyczaj dekorowania ścian płytkami ceramicznymi. Kto był w Lizbonie, miał okazję zwiedzić trochę Portugalii i Hiszpanii wie, że kafle królują tam od wieków. Nie dość, że mają swój lśniący, niepowtarzalny urok i wzornictwo, to stanowią nie lada patent chroniący zarówno przed nadmiernym gorącem, jak i zimnem. </span><img class="alignright size-medium wp-image-3024" alt="azul-kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/11/azul-kaligrafa-300x200.jpg" width="300" height="200" /><span style="color: #800000;">Jeśli dodać do tego łatwość utrzymania ich w czystości, to powstaje ochota, żeby glazurą wyłożyć cały dom i pocierając sobie czasem szmatką po ścianach-czuć się stałym mieszkańcem ciepłej Portugalii. Na dworcu w Porto można było odpłynąć z zachwytu. Człowiek brodzi wśród nietypowych obrazów i w głowę zachodzi jak można było upiec w piecu, a wcześniej zamalować te płytki takim bogactwem szczegółów. </span> <span style="color: #800000;">Wszystkie kafle niegdyś wyrabiane były przecież ręcznie. Dziś tylko nieliczne wychodzą z rodzinnych manufaktur, cała reszta wypalana jest hurtowo w fabrykach. Pokryte szkliwem płytki w geometryczne, roślinne wzory były dla mnie czymś zwyczajowym w tawernach hiszpańskich, andaluzyjskich patiach, fontannach, klatkach schodowych, korytarzach i podłogach hoteli, ale w Portugalii zaskoczyła mnie już ich wszechobecność. Bywało, że jadąc wiejską drogą mijało się skromne chałupki z których każda miała przynajmniej frontową ścianę pokrytą różnobarwnymi kaflami. Orgia kolorów, wzorów, a wszystko lśni w słońcu i każe zazdrościć mieszkańcom upodobania do schludnej, tradycyjnej estetyki. Trudno kultywować u nas ducha zgrzebnej boazerii, która dawniej wyścielała ściany niemal wszystkich placówek, urzędów i większości domowych przedpokojów w małych M-3.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-large wp-image-3023" alt="azulejos5-kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/11/azulejos5-kaligrafa-590x393.jpg" width="590" height="393" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Biało-kobaltowe płytki są typowe dla dawnego zdobnictwa. Pokrywają ściany kościołów i dawnych pałacyków. Przy odpowiednio intensywnym kolorze nieba oczy wpadają w popłoch od nadmiaru błękitu. W naszej pochmurnej Polsce przydałoby się wyłożyć taką glazurą parę szarych kamienic przy głównych ulicach. Tyle, że byłoby to tylko nieudolne naśladownictwo, bo w Portugalii azulejos to tradycja i sztuka narodowa.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-large wp-image-3022" alt="azulejos4-kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/11/azulejos4-kaligrafa-590x393.jpg" width="590" height="393" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">-Czy to był nielegalny wykład o architekturze?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;"> -Raczej nieudolny o kaflach. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Jest sezon grypowy i bardzo mi się kiepsko pisze. Ja mam wirusa, komputer ma chyba wirusa i telefon się domaga żeby zeskanować jakieś wirusy. Prawdziwych zim już nie ma, za to wszyscy pod okupacja wirusów.</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pismoozdobne.pl/azulejos/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mowa okien cz.II</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/mowa-okien-cz-ii/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/mowa-okien-cz-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Nov 2014 12:20:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nielegalne wykłady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=2973</guid>
		<description><![CDATA[Współczesna architektura zaczyna nas przyzwyczajać do niebanalnych rozwiązań. Coraz częściej stają nam na drodze dziwaczne bryły o niedocieczonym kształcie, gdzie okien jak na lekarstwo, lub wręcz przeciwnie-okna są tak zwielokrotnione, że tworzą zwartą ścianę. Urodziłam się w minionym wieku więc czasem trudno mi bez szemrania przystać na to, że zgrabny budynek nie posiada &#8222;oczek&#8221;. Okno [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-medium wp-image-2601" alt="gigant6-kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/gigant6-kaligrafa-230x300.jpg" width="230" height="300" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Współczesna architektura zaczyna nas przyzwyczajać do niebanalnych rozwiązań. Coraz częściej stają nam na drodze dziwaczne bryły o niedocieczonym kształcie, gdzie okien jak na lekarstwo, lub wręcz przeciwnie-okna są tak zwielokrotnione, że tworzą zwartą ścianę. Urodziłam się w minionym wieku więc czasem trudno mi bez szemrania przystać na to, że zgrabny budynek nie posiada &#8222;oczek&#8221;. Okno bywa przecież tak ładnym komponentem fasady, jak oko na ludzkiej twarzy. I jedno i drugie zapewnia podgląd, czy też raczej ogląd tego, co na zewnątrz. Zaglądamy czasem ludziom w oczy, żeby zbadać o czym myślą, co ich trapi i podobnie jest z oknami. Kto ma/miał psa i chodzi na spacery ten wie, że wieczorową porą sporo można wyczytać z intymności mieszkalnych wnętrz,  jeśli tylko okno odsłania więcej niż powinno. Od 15 lat nie mam psa, a i wiem o ludziach na tyle (za)dużo, że wyprowadzając czworonoga wolałabym już jednak gapić się w chmury. (Błe, ale ze mnie mizantrop)<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Okiennice są trochę jak powieki. Chronią przed wścibskim słońcem, dostępem światła i ludzką ciekawością. W Polsce nie ma klimatu i chęci (?), żeby zastosować tak zgrabne rozwiązanie. Drewniane, kolorowe  skrzydła nadają starym kamieniczkom we Francji, Włoszech  jakichś jednak<img class="size-medium wp-image-2663 alignleft" alt="okno3_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno3_kaligrafa-207x300.jpg" width="207" height="300" /> odczuwalnych rumieńców. Nawet jeśli budynek stoi w ciemnej, wąskiej uliczce kolorowe okiennice obłaskawiają szarość kamiennych domów.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Tu  poniżej, ktoś po nowatorsku- ale też z przesadnym rozmachem- zarzucił okna jakąś blachą falistą. I niby to ciekawe, ekspresyjne, (fikuśne?) w dodatku  chroniące przed nadmiarem słońca, ale kompletnie niefunkcjonalne i brzydkie, a to już występek. Witruwiusz -rzymski myśliciel, teoretyk architektury już dawno temu ustalił wytyczne obowiązujące architekturę po dzień dzisiejszy: budynek ma być trwały,<img class="alignright size-medium wp-image-2670" alt="okno9_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno9_kaligrafa-183x300.jpg" width="183" height="300" /> użyteczny i piękny. Ten ostatni epitet stosuje się wymiennie z przymiotnikiem &#8222;szokujący&#8221; już od ponad wieku. Mnie to ani szokuje, ani brzydzi, ale jakoś mi żal mieszkańców, że im pasma blachy biegną przez środek okna, rzucając cień na całe pomieszczenie. Trzeba pamiętać, że przez wieki okna pełniły funkcję porządkującą. Stajemy przed budynkiem i dzięki regularności okien od razu wiemy ile kondygnacji jest w budynku. W dzisiejszych biurowcach, szklanych wieżowcach nie sposób policzyć pięter. Ten budynek obok, od biedy da się zliczyć, ale należy sobie zarezerwować odpowiednią ilość czasu i chęci. &#8222;Szokującą&#8221; architekturę najlepiej stawiać naprzeciw przystanków autobusów miejskich. Ludzie mają wtedy wystarczającą ilość wolnego czasu, żeby kontemplować co też autor chciał wyrazić&#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Budynek poniżej stanowi odwrotny przykład. Tu nic się nie chowa za woalem z blachy. Okna i balkony pchają się &#8222;drzwiami i oknami&#8221; przed lico kamienicy. Natłok też nie jest miły dla oka. Można odnieść wrażenie, że panuje tam ścisk jak w metrze, a mieszkańcy tłoczą się jak pasażerowie w szczycie. Nie ma się jednak co się znęcać<img class="alignleft size-medium wp-image-2772" alt="okienwiele_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/09/okienwiele_kaligrafa-300x200.jpg" width="300" height="200" /> nad autorami projektów, bo zarówno dla kamienicy omawianej wyżej, jak i tej z nadmiarem okiem, można znaleźć usprawiedliwienie. Zakrywanie okien i zmniejszanie ich powierzchni ma sens w gorącym klimacie gdzie intensywność nasłonecznienia może zabić w sensie ścisłym. Kamienica po lewej stoi na północy Hiszpanii, gdzie słońca jest nieporównanie więcej niż u nas, ale widocznie nie dość jak na zapotrzebowanie mieszkańców. Podobne &#8222;rozłożyste&#8221; okna są typowe raczej dla wiktoriańskiej Anglii, gdzie ponura aura kazała tak projektować otwory, aby łapać maksymalnie dużo światła dziennego. Poza tym, mieszkańcy nie chcieli zadowolić się widokiem z okna tylko na wprost więc stworzyli sobie wykusze pozwalające na<img class="alignright size-medium wp-image-2022" alt="secesja2_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/05/secesja2_kaligrafa-192x300.jpg" width="192" height="300" /> obserwację ulicy wzdłuż i wszerz. W erze Polski przed-serialowej  babeczki w słusznym wieku miały zwyczaj wysiadywania w oknach i lustrowania czujnym okiem swojego terytorium.  Gdyby wiedziały jak luksusowe punkty warowno-obserwacyjne miały kumoszki z zachodniej Europy-miałyby czego zazdrościć. Architektom Polski Ludowej nie przychodziła jednak do głowy prosta zależność, że im mniejsze nasłonecznienie w roku, tym większy powinien być rozmiar okna. I później psycholodzy społeczni ślęczą nad badaniami i dumają w nieskończoność- dlaczego mimo niewątpliwej poprawy warunków ekonomicznych Polacy wciąż narzekają? A bo urodzili się w M-3, gdzie kuchnia była ślepa, a małe okienka plus mały balkonik wychodziły  na przykład na północną stronę. Znajomy Hiszpan dziwił się kiedyś, że niemal każdy napotkany Polak jest mistrzem czarnego humoru i sporo czasu musiało upłynąć zanim on i jego koledzy ze szkoły językowej nauczyli się śmiać z tak ponurych skojarzeń. Ano, niechcący dowcip nam się wyostrzył w mroczną stronę.  <img class="alignleft size-medium wp-image-2666" alt="okno5_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno5_kaligrafa-236x300.jpg" width="236" height="300" />Chętnie wytupalibyśmy ogniste flamenco, gdyby i nasze okna (jak to po lewej) raczyły wychodzić na piękne andaluzyjskie patio z fontannami i bujnym ogrodem.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Najsilniejsze światło płynie z góry. Gdybym była obrzydliwie bogata z pewnością zadbałabym o widok na niebo. Przeszklona ulica w Galerii Wiktora Emanuela II w Mediolanie (1865) nie była pierwszym na świecie &#8222;oknem&#8221; na niebo, ale do dziś należy do najbardziej eleganckich za sprawą ażurowej konstrukcji ze szkła i stali. <img class="size-medium wp-image-2664 alignright" alt="okno4_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno4_kaligrafa-300x225.jpg" width="300" height="225" />(Przepraszam, musicie przekręcić głowę bo mi się źle zapisała fotka).</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Kiedyś ludziom chciało się wznosić koronkowe konstrukcje, budować skomplikowane wzory bo gapienie się w olbrzymi świetlik w katedrze zastępowało wieczór poezji, seans metafizyczny, wizytę w teatrze cieni i homilię o tym, że &#8222;Bóg jest światłością&#8221;. Światło sączące się przez kopułę do wnętrza ciemnego kościoła i kierujące uwagę zebranych na ołtarz, było reflektorem wskazującym na to, co w sakralnym wnętrzu najcenniejsze. Piękna architektura była niewerbalnym opisem dobra, a brzydka materialnym obrazkiem zła. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;"><img class="aligncenter size-large wp-image-2672" alt="okno11_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno11_kaligrafa-590x521.jpg" width="590" height="521" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Swego czasu męczyły mnie nasze sufity i małe okna, więc postanowiłam, przynajmniej w pokoju syna, przebić się w kierunku nieba. Nawet jeśli miało to być niebo fałszywe, malowane moją niewprawną ręką wprost na suficie. Tak powstało malowidło ścienne, które miało sprawiać wrażenie, że pokój jest miłym lochem, do którego od góry dostępu pilnuje duet Galów: Asterix i Obelix. Bałam się, że przy sprzedaży mieszkania nabywcy zażądają retuszu ścian, a tymczasem różni potencjalni klienci (z gatunku prorodzinnych) odsłaniali zęby z zadowolenia. Kawałek nieba więcej, choćby pochodził spod pędzla, ma jednak swoją wartość w oczach nabywców. Gdy przyjdzie nam sprzedawać obecne mieszkanie muszę zdążyć odmalować w salonie niebo nad&#8230; Dubajem? A tak naprawdę najcieplejsze skojarzenie budzi we mnie</span></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-large wp-image-204" alt="IMG_3601" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2013/12/IMG_36011-590x442.jpg" width="590" height="442" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">małe, fikuśne okno w samolocie. Ponieważ zawsze latam tylko tam, gdzie bardzo chcę lub tęsknię, właśnie takie okno przypomina mi, że można czasem <img class="alignleft size-medium wp-image-2681" alt="okno21_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno21_kaligrafa-300x224.jpg" width="300" height="224" />oderwać się od ziemi i poszybować w wymarzonym kierunku (tylko za co? jak wszystko już wyleciało z kieszeni, kont i skarbonki?) Koleżanka stewardessa opowiadała, że piloci na łatwych, europejskich trasach przy sprzyjających warunkach pogodowych, przełączają się na auto-pilota i nie robią nic (oczywiście relaksują się, gadają, dłubią w nosie, patrzą przez okna).  Ilu Ikarów musiało z hukiem spaść na ziemię, żeby człowiek mógł się wreszcie odprężyć patrząc przez okno w kadłubie samolotu? </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Ciekawe czy mają fototapety z podobnym zdjęciem? To może ja sobie w kuchni przy garach rozlepię i będę za jednym zamachem odprężać się i obierać kartofle.<br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pismoozdobne.pl/mowa-okien-cz-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mowa okien cz.1</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/mowa-okien-cz-1/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/mowa-okien-cz-1/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Sep 2014 20:26:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nielegalne wykłady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=2685</guid>
		<description><![CDATA[Nie rozumiem jak mogłam zaniedbać moje nielegalne wykłady z architektury. Widocznie ich szczerze nie cierpicie skoro nikt się nie upomina. Proszę o więcej zrozumienia dla moich potrzeb wymądrzania się i więcej entuzjazmu wobec tych prelekcji. Dziś mowa okien. Głupio brzmi? A gdzie tam, już Was na pierwszym wykładzie przekonywałam, że architektura mówi i trzeba tylko [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Nie rozumiem jak mogłam zaniedbać moje nielegalne wykłady z architektury. Widocznie ich szczerze nie cierpicie skoro nikt się nie upomina. Proszę o więcej zrozumienia dla moich potrzeb wymądrzania się i więcej entuzjazmu wobec tych prelekcji.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Dziś mowa okien. Głupio brzmi? A gdzie tam, już Was na pierwszym wykładzie przekonywałam, że architektura mówi i trzeba tylko umieć ją słuchać.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2673" alt="okno12" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno12-300x234.jpg" width="300" height="234" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Jestem sobie okno witrażowe. Niosę Ci Człowieku ulotne chwile  tańca promieni słońca po szkle. Nie wypieraj się, że Twój umysł tego nie doceni. Jeszcze sam nie wiesz, jak bardzo lubisz kontrasty, grę światła i metamorfozy. Geometryczne piękno nie dla Ciebie? No dobra, może nie teraz, bo zagoniony jesteś, zapracowany i zaaferowany (spłatą kredytu).  Może docenisz mnie jak zagapisz się na okna w pawilonie handlowym, w bloku z wielkiej płyty lub w gabinecie u dentysty. Ci którzy budowali w katedrach te mozaiki i klejnoty ze szkła, wierzyli że światło, które przez nie wpada jest zapowiedzią blasku, w którym skąpani będziemy po śmierci.  Sztuczne, statyczne zazwyczaj światło nigdy tak nie zatańczy po szkle jak to naturalne. Jestem kruche piękno, nad którym ktoś się nie licho napracował. Mam wiadomość dla każdego kto poświęci mi chwilę: że dobre jest to, co jest piękne, co wymaga pracy i wiedzy. Porządek, miara, symetria, geometria plus ludzki element kreacji oto źródła piękna.</span></p>
<p><span style="color: #800000;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2678" alt="okno17_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno17_kaligrafa-236x300.jpg" width="236" height="300" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">A to jest już secesyjne okno witrażowe w świeckiej budowli. Słusznie spierają się specjaliści czy jest jeszcze rękodziełem artystycznym czy już orginalną formą malarstwa. Ma wszystko co trzeba w secesji: kapryśną linię rysunku, motywy roślinne, wijące się łodyżki i stonowaną kolorystykę, daleką od gotyckich kontrastów. Zamiast kompozycji symetrycznej i geometrycznej ma lekkość, fantazję i jeszcze obłoczek czystego szkła, żeby objąć pejzaż za oknem. Co mówi to okno? Nieco aroganckim głosem (bo kogóż stać na takie okno?) zachęca nas, abyśmy się przyjrzeli naturze, bo tam ukryło się piękno.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">A poniżej inna secesyjna budowla. Każde okno  niczym bohater romantyczny -inne od wszystkich, niebanalne i ze swoimi ekstrawagancjami. Dekoratywność, oryginalność i giętka linia krzywizn. Żadnej powtarzalności i monotonii, ma być ciekawie i zaskakująco. Nasze oczy się nie znudzą lustrując fasadę takiego domu. &#8222;Jestem inne niż wszystkie, zasługuję na Twoją uwagę!&#8221; &#8211; mówi takie okno i </span><span style="color: #800000;"><img class="alignright size-medium wp-image-2740" alt="iokno" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/09/iokno-253x300.jpg" width="253" height="300" /></span></p>
<p><img class="size-medium wp-image-2674 alignleft" alt="okno13_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno13_kaligrafa-213x300.jpg" width="213" height="300" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">puszcza do nas oko. Bo też secesyjne okna chcą nam się przypodobać, jak mało które. Są finezyjne, lekkie, subtelne więc nic tylko stać i się gapić.</span></p>
<p><span style="color: #800000;"> </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Nie podobają Wam się?!  Ale że za bardzo pokręcone czy jak? </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Owszem, gdyby wszystkie okna były tak dziwaczne, to ja sama przyznam, że ciężko byłoby wytrzymać. Jakaś powtarzalność i przewidywalność musi być nawet w architekturze bo inaczej idzie zwariować. Nasze zmysły ciężko pracują oglądając te secesyjne esy-floresy.Dla porządku- nie odpowiadam za zmysły różnych Zdzichów i Jadziek, którym szczerze wszystko jedno na c<img class="alignright size-medium wp-image-649" alt="Batllo-kaligraf" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/01/Batllo-kaligraf-300x225.jpg" width="300" height="225" />o patrzą, ale nam-ludziom odrywającym głowy od rzeczy przyziemnych &#8211; nadmiar takiej architektury może zesłać  zawrót głowy. Te wszystkie fale, wiry i zakrętasy niektórym nie podobają się wcale.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">I co wtedy?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">To może jednak urok tkwi w prostocie, rygorze i skromności?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Takie na przykład: okno więzienne&#8230; Mały judasz na świat. Proste okienko z widokiem na wolność. I co lepsze: pogmatwana, pokręcona secesja czy okratowana dziura? To zresztą skrajne zestawienie, ale ważne, bo zdaniem wielu architektów piękne jest to, co leży po środku skrajności. Szukając ideału, trzeba odnaleźć prawa rządzące pięknem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Co mówi takie okno? W największym skrócie &#8222;Masz przerąbane!&#8221;. Funkcjonalność architektury na tym właśnie polega, że dostosowuje się do swoich użytkowników. Czarne charaktery mieszkają więc w budynkach, które swoją brzydotą przypominać mają o brzydocie popełnionych czynów.</span></p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-medium wp-image-2668 aligncenter" alt="okno7-kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno7-kaligrafa-300x225.jpg" width="300" height="225" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Choć zdarzają się okna z okratowaniem tak zmyślnym, aby ten, kto przezeń wygląda, pamiętał  że to nie on zagraża światu, ale świat zagraża jemu. <img class="alignleft size-medium wp-image-2677" alt="okno16_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno16_kaligrafa-291x300.jpg" width="291" height="300" />Okno z tak fikuśną kratą mówi: &#8222;Skrywam coś cennego, łatwo tego nie zdobędziesz&#8221;. Mieszkaniec odmawia sobie widoków, w zamian za mniej lub bardziej złudne poczucie bezpieczeństwa.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">I żeby skończyć już pierwszą część tego jakże ciekawego wykładu (czy ktoś parsknął śmiechem?!) pozostała jeszcze ostatnia kategoria: okno <strong>nieistniejące</strong>.</span></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Jakże ważne dla oczu i serca podpisanej niżej autorki jest okno, świadczy jej malowidło naścienne w dawnym mieszkaniu. Syn miał prawo wybrać sobie rodzaj widoku z okna, a cała reszta (z firankami włącznie) została mu odmalowana w wyniku radosnej twórczości rodzicielki.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-2671" alt="okno10_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/08/okno10_kaligrafa-225x300.jpg" width="225" height="300" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pismoozdobne.pl/mowa-okien-cz-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nielegalny wykład IV</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-iv-2/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-iv-2/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Jun 2014 15:14:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nielegalne wykłady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=2026</guid>
		<description><![CDATA[Nie wiem jakie pożytki mogą przynieść Wam moje skandalicznie amatorskie prelekcje z zakresu architektury, ale z całą pewnością mają jedną ogromną zaletę: są bezpłatne. Zanim zaczniemy, chciałabym upewnić się, że wiecie w czym tkwi różnica między architekturą a zwyczajnym budowaniem ? I&#8230;? Oczywiście, brawo- macie rację, architektura jest sztuką, a mówiąc konkretniej sztuką dekorowania konstrukcji [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Nie wiem jakie pożytki mogą przynieść Wam moje skandalicznie amatorskie prelekcje z zakresu architektury, ale z całą pewnością mają jedną ogromną zaletę: są bezpłatne.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Zanim zaczniemy, chciałabym upewnić się, że wiecie w czym tkwi różnica między architekturą a zwyczajnym budowaniem ?<img class="alignright size-medium wp-image-2021" alt="secesja1_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/05/secesja1_kaligrafa-225x300.jpg" width="225" height="300" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">I&#8230;?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Oczywiście, brawo- macie rację, architektura jest sztuką, a mówiąc konkretniej sztuką dekorowania konstrukcji w określonym porządku, stylu architektonicznym. Dziś będzie o stylu -fajerwerku, największym wybryku architektonicznym. Stylu który dekoruje jak szalony. Czasem może się nawet wydawać, że w tym szaleństwie nie ma metody bo natłok dekoracji przynosi zamęt dla oczu. Wystarczy się jednak dobrze przyjrzeć, żeby upewnić się że to nie jest bałagan ale uporządkowany żywioł ornamentów.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">SECESJA albo inaczej: &#8222;Dekoracyjny Industrializm&#8221; , choć w zasadzie nie dajcie się oszukać to przecież  &#8222;Art Nouveau&#8221;, a właściwie &#8222;Modernizm&#8221;, czy też  &#8222;Jugendstil&#8221;.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Nie, to nie ja zwariowałam, to wciąż płynna nazwa zależnie od tego kto i na jakiej szerokości geograficznej myśli o tym kierunku w sztuce. Lokalne odmiany różnią się od siebie, stąd też inne nazewnictwo ale zjawisko zasadniczo to samo pod niebem hiszpańskim, austriackim czy francuskim. Nie wiem jak sobie radzą z nazewnictwem na Wyspach Owczych i Kiribati, ale niech nas dziś o to głowa nie boli.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Pisząc w zachwycie o Gaudim, zdradziłam już swój podziw wobec secesji (w Hiszpanii to się nazywa modernismo catalan). Teraz czas żeby i Was zarazić, albo omotać giętką, wijącą się linią secesji. Podobnie jak psioczono na gotyk, tak też secesja dochowała się swoich szyderców i krytyków. Mało rzeczy tak mnie wkurza, jak nazywanie dzieł Gaudiego pionierskim Disneylandem. Secesja zdaniem co niektórych wprowadziła wybujały kicz i zepsuła tkankę ulic zezwalając na indywidualizm budynków. No, no. To tak jakby się obrażać na Kopernika czy Einsteina, że wyrastali ponad poziom i byli geniuszami, zamiast równać do &#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Nie mam wyjścia, muszę uwielbiać secesję bo choć podobno czerpała inspirację m.in. z kaligrafii japońskiej (?!) to ja w niej widzę także  zachwyt nad esami-floresami kaligrafii łacińskiej. <img class="alignleft size-medium wp-image-2024" alt="secesja4_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/05/secesja4_kaligrafa-225x300.jpg" width="225" height="300" />Secesja się wije , przeplata, wygina zazdroszcząc roślinom wiotkich łodyg a zwierzętom gracji i ruchu (typowe zoo secesji tworzą: motyl, paw, łabędź). Nigdy wcześniej architektura nie sięgnęła tak obficie po wzorce ze świata natury. Podpatrywano i kopiowano falującą roślinność, zmuszając obserwatorów do odszukania w ornamentyce kielichów, liści, płatków, łodyg. Nawiązywano w ten sposób do naturalnego piękna. Arabeski, motywy kwiatowe, organiczne i falujące linie od niepamiętnych czasów towarzyszyły też kaligrafii choćby jako obramowanie dla tekstu. Secesja &#8222;wybuchła&#8221; pod koniec XIX wieku, mając w głębokim podejrzeniu panujące ówcześnie mody na sformalizowany historyzm i sztywność reguł. I to jest coś, co mnie w niej zachwyca: skoro kontestowała rzeczywistość, kąt prosty, nudę brył to nie poprzestała tylko na szyderczym uśmiechu ale wynalazła formy o wiele bardziej skomplikowane, trudne, niepowtarzalne. I chwała jej za to. A dziś &#8222;artyści&#8221; jeśli chcą rzucić rękawice z wyzwaniem dla starych mistrzów akademickich to w ramach nowatorskiego performance&#8217;u obierają ziemniaki w Zachęcie, nagrywają się w łaźni męskiej, wieszają genitalia na krzyżu, robią instalacje z landrynek i żelków. Nic tylko stać i klaskać (się w czoło). Ale spróbujcie powiedzieć na głos, że Was to nie zachwyca. Od razu dostaniecie łatkę jakichś sztuko-fobów.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Kolejna rzecz, którą cenię w secesji: niezwykła spójność. Ich wnętrze jest często tak samo zwichrowane<img class="alignright size-large wp-image-2025" alt="secesja5_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/05/secesja5_kaligrafa-442x590.jpg" width="442" height="590" /> jak wymyślna fasada. W Casa Mila Gaudiego (fotka 3 po prawej) nie ma ponoć ani jednego kąta prostego choć to ogromny sześciopiętrowy budynek z ośmioma mieszkaniami na każdym piętrze. Rzeczywiście na ile można było połazić po wnętrzach znajdującego się tam również muzeum -nigdzie nie udało nam się go dostrzec. Jak można zauważyć również na tym zdjęciu wymyślne balkony z kutego żelaza wyglądają jak zeschłe liście. I tu kolejne novum tak charakterystyczne dla secesji: wykorzystanie najnowszych osiągnięć technologii i rzemiosła na skalę wcześniej nieznaną, a pamiętajmy że są to lata 1890-1910 więc epoka pełną parą przemysłowa. Kowalstwo artystyczne sprzymierzyło się z architekturą, żeby udekorować bramy, drzwi (fotka nr 2), tarasy, okna, balkony i co się tylko dało: klatki, schody, balustrady. (Państwo nie śpią na tym wykładzie ? bo słyszę jakieś chrapanie&#8230;)</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Wyobrażacie sobie żyć w domu o zaokrąglonych ścianach, wijących się korytarzach, asymetrycznych oknach ? Ja się chętnie piszę na taką przygodę, tym bardziej że ów budynek Gaudiego zeszliśmy nie tylko po wszelkich dostępnych korytarzach, ale także po dachu. Byłoby bardzo przyjemnie móc się wyrwać z tej tyranii kąta prostego. Nie wykluczam, że usiłując przystawić do tych ścian meble zaczęłabym jednak coś mniej eleganckiego mamrotać pod nosem, ale przecież biurko i łóżko też można ociosać na okrągło.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Ale co ja tak w kółko o tym Gaudim, skoro podejrzany w Brukseli Victor Horta też był powodem lekkiego szczęki rozewrzenia. I o nim będzie następny wykład. Skończyłam. Pobudka!!!</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-iv-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nielegalny wykład III i pół</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-iii-i-pol/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-iii-i-pol/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Mar 2014 23:44:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nielegalne wykłady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=1219</guid>
		<description><![CDATA[Pomęczyć Was znów amatorskim wykładem z architektury ? Nie ?! Jak to: &#8222;nie&#8221;  &#8211; jak ja mam przed sobą cały plik notatek sporządzanych heroicznie w czasie, który bynajmniej nie służył strzelistym myślom i ambitnym analizom budowlanym. A jak oderwiecie oczy od ekranu komputera, to co widzicie za oknem ? Założę się, że krajobraz miejski w [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Pomęczyć Was znów amatorskim wykładem z architektury ?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Nie ?!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Jak to: &#8222;nie&#8221;  &#8211; jak ja mam przed sobą cały plik notatek sporządzanych heroicznie w czasie, który bynajmniej nie służył strzelistym myślom i ambitnym analizom budowlanym. A jak oderwiecie oczy od ekranu komputera, to co widzicie za oknem ? Założę się, że krajobraz miejski w czystej postaci czyli bałagan bloków, parkingów, jakiś zdezelowany kioszczek, albo inna buda. Może też jakiś bilbord i rachityczne drzewko na horyzoncie? Ja mam podobnie, choć jak na warunki warszawskie poszczęściło mi się wielce, bo mam jednak jakiś widok i przestrzeń, zamiast tępej ściany bloku z naprzeciwka.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;"> A chciałoby się mieszkać na przykład z widokiem na piękny rynek czy też plac miejski. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">-Że niby nie mam racji ? </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">To dlaczego kawiarniane ogródki cieszą się tak ogromną popularnością (i przygnębiają równie dużą drożyzną), jeśli tylko znajdują się na jakimś ładnym placu miejskim? Bo lubimy sączyć kawę lub inne płyny patrząc na to, co naprawdę ładne. Lubimy zaspakajać nasz głód rzeczy dobrych. Nie tylko ten pochodzący z żołądka, ale też ten z oczu i duszy. Głód ideału. I czy to plac w Kazimierzu Dolnym, w Zamościu czy Krakowie, okazuje się, że pizza smakuje o wiele lepiej gdy się człowiek przy okazji zagapi na rytm kamieniczek i ich okien. Jeśli sceneria podczas posilania się nie jest Wam obojętna, to moim skromnym zdaniem świadczy to tylko na korzyść. A z drugiej strony nie upieram się, że mam rację, bo może ktoś woli zapychać pustkę żołądka jedząc kebab, popijając piwem i tupiąc sobie nogą w krzakach w rytm dobiegających z festynu pioseneczek w typie &#8222;Ona tańczy dla mnie&#8221;. Kto wie, może ja jeszcze nie odkryłam, że kryje się w tym jakaś moc? Jakiś wstrząs estetyczny plus katharsis i ciary.  </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">W każdym razie ja mam inaczej: móc wreszcie zwolnić tempo i usiąść na jakimś wiekowym placu, nasycić oczy tym, co nam daje poczucie spokojnego piękna i kojącego rytmu- to jest przyjemność rzadka jak trójka w lotto. Ileż razy odzywa się w nas nieuświadomiona tęsknota, żeby te nieruchome kamieniczki udzieliły nam coś ze swej harmonii, wlały w nas odrobinę spokoju, uciszyły wewnętrzne burze i zmartwienia. Myślę, że większość z nas czuje podobnie. Wystarczy </span><span style="color: #800000;">kawałek ładnej ulicy (jak Nowy Świat), a już tłumek oblega krzesła, aby zasiąść i pogadać w towarzystwie przyjemnej architektury. Gdyby tak podejść i podstawić mikrofon bywalcom kawiarnianych ogródków to pewnie odpowiadaliby &#8222;no bo atmosfera, bo ja tu zawsze z kumpelą, bo klimat, bo smak tutejszej kawy, bo właściwie to się nie zastanawiałam&#8221;&#8230; Ha! Nawet nie wiedzą jakie im w podświadomości myśli łażą po zwojach. No to ja wyjawię: <strong>pragnienie porządku i zgody, które odzwierciedla równy rządek ładnych kamieniczek.</strong> Cały świat pogrążony w niezgodzie, kryzysach, nierównościach społecznych a tu proszę- dachy, fasady, kolory a nawet materiały z których je wykonano- podporządkowały się jakiemuś wzorcowi i pokornie się do siebie przytulają. Zgodnie coś powielają, zgodnie zajmują jakiś pas ulicy i nic tu się prz</span><span style="color: #800000;">ed szereg nie wyłamie. Jest zgoda, jest harmonia, jest coś&#8230;czego brakuje nam w życiu(?) i dlatego ta kawa na Nowym Świecie albo na Rynku tak dobrze smakuje!<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">  Gdy powstawały najpiękniejsze place miejskie zwykle &#8222;wyrokiem&#8221; prawa miejskiego określano wysokość pięter, wymiary drzwi i okien. </span><span style="color: #800000;"> I stoją po dziś dzień w równych porządkach, uświadamiając nam swoją wiekową statecznością, żebyśmy nie podskakiwali, bo jesteśmy ledwie pyłkiem na przestrzeni dziejów. Świadczą o wspaniałości minionych wieków, kunszcie architektów i ambicjach ich posiadaczy: kupców i arystokratów, aby ich dom imponował przechodniom i informował </span><span style="color: #800000;">o bogactwie fundatora (szkoda, że dziś ludzie imponują sobie głów</span><span style="color: #800000;"><img class="alignright size-medium wp-image-1274" alt="Nicea-kaligraf" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/03/Nicea-kaligraf-300x225.jpg" width="300" height="225" /></span><span style="color: #800000;">nie narcystycznymi fotkami  na facebooku). Ścisły rygor jakim poddane było budownictwo wokół placów miejskich sprawia, że dziś wydają się przypominać teatralną dekorację. Fotki poniżej to niemalże salon Europy- przepiękny Plac Massena w Nicei. Rozłożysty, przestronny z fontanną, która potrafi wznieść wodę na niebotyczną wysokość rozpoczyna- lub też kończy- przepiękną aleję (arterię) Jeana M</span><span style="color: #800000;">edecina. Nie mogę darować mieszkańcom, że codzienn</span><span style="color: #800000;">ie spacerują po czymś tak miłym dla oka, a mają miny jakby chodzili po Włoszczowej (z całym szacunkiem, hm.). W dodatku w upalne dni, kiedy słońce chce człowieka stopić na słoik smalcu, przy najmniejszym podmuchu wiatru fala zimnych kropli z fontanny  daje tak sympatycznego &#8222;k</span><span style="color: #800000;"><img class="size-medium wp-image-1362 alignleft" alt="Nicea3_kaligraf" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/03/Nicea3_kaligraf-225x300.jpg" width="225" height="300" /></span><span style="color: #800000;">opa&#8221; (na przykład w plecy), że od razu człek nabiera energii. Oczywiście plac podświetlony nocą wygląda jak z bajki żywcem wyjęty. Ni stąd ni zowąd wjeżdża nagle fortepian i jakiś muzyk przygrywa najpiękniejsze melodie. W bezpiecznej odległości od niego rozbijają obóz kolejni sztukmistrze i tak żeby sobie wzajemnie nie przeszkadzać uprawiają wszelkie rodzaje sztuki, wabiąc tych, co kr</span><span style="color: #800000;">ążą między jedną restauracją a drugą. Jakby powiedziała młodzież &#8222;jest plac, jest impreza&#8221;. No więc ja młodzieży chętnie wyjaśnię, czemu na placach je</span><span style="color: #800000;">st cool, ale to dopiero w następnym wpisie bo czas poleżeć trochę &#8230;plackiem.<br />
</span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-iii-i-pol/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nielegalny wykład II</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-ii/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-ii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Jan 2014 07:25:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nielegalne wykłady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=826</guid>
		<description><![CDATA[Pora znów wstąpić na katedrę i wygłosić parę epokowych tez, powstających metodą chałupniczą dla odreagowania zjawisk z życia codziennego, tudzież pracy nad przynudnawym zleceniem. Dzisiaj przedmiotem prelekcji będą wstępne rozważania o moim, chyba jednak ulubionym stylu w architekturze &#8211; gotyku. Może nawet nie tyle o nim samym, co o filozofii, którą według mnie emanuje. Nie! [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Pora znów wstąpić na katedrę i wygłosić parę epokowych tez, powstających metodą chałupniczą dla odreagowania zjawisk z życia codziennego, tudzież pracy nad przynudnawym zleceniem.<img class="alignright size-thumbnail wp-image-906" alt="ilDuomo-kaligraf" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/01/ilDuomo-kaligraf-150x150.jpg" width="150" height="150" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Dzisiaj przedmiotem prelekcji będą wstępne rozważania o moim, chyba jednak ulubionym stylu w architekturze &#8211; gotyku. Może nawet nie tyle o nim samym, co o filozofii, którą według mnie emanuje.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Nie! Stop! No błagam, proszę się nie rozchodzić, będzie zbyt krótko żebyście zdążyli przysnąć.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">&#8222;Gotyk na dotyk&#8221; -tak reklamuje się jedno z miast, do których mam wielką słabość, bo spędziłam tam 3 miesiące życia, pracując w jednym z teatrów. Tak, chodzi o Toruń. Brawo, odgadliście mimo że nic nie wspomniałam o Rydzyku. Miałam tam uroczy gabinecik, a co ważne w kontekście genezy mojej adoracji wobec gotyku- za oknem pozostałości po dawnym zamku krzyżackim. Trzeba przyznać, że upłynął chyba miesiąc zanim dowiedziałam się, że ta ostatnia resztka ocalałych zabudowań pamiętających XIII wiek, w które wpatrywałam się łapiąc wenę do pisania, to po prostu hm&#8230; wieża ustępowa Krzyżaków, czyli mówiąc bez ogródek: kibelek zwany &#8222;Gdanisko&#8221;. Powinnam raz na zawsze obrazić się na wszystkie mury wieków średnich, ale zrozumiałam wtedy, że&#8230; nic nie rozumiem i pora zacząć przyglądać się starociom z większą uwagą. Nie wszystkim, co prawda, ale tym w szczególności, za którymi stał potężny imperatyw i wola zbudowania Bogu ziemskiego domu, a więc &#8211; majestatycznym katedrom.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Widzieliście pewnie Notre-Dame w Paryżu? Opactwo Westminsterskie w Londynie? Il Duomo w Mediolanie? Katedrę w Kolonii ? Pradze ? (Idę o zakład, że coś Wam się udało &#8222;odfajkować&#8221; z tej lub podobnej listy.) <img class="alignright size-medium wp-image-908" alt="NotreDame_kaligraf" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/01/NotreDame_kaligraf-300x225.jpg" width="300" height="225" /><br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Szóstym zmysłem blogerki wyczułam lekką konsternację u tych, którzy do kościołów nie wchodzą bo nie wierzą lub mają na pieńku z Panem Bogiem.  Ale to niczemu nie przeszkadza, naprawdę. Można uwielbiać gotyk, choćby z przekory lub współczucia, bo był to najbardziej upokorzony i wyśmiany styl w historii sztuki. Mnie się zawsze podobało kibicowanie przegrywającym i  przegranym, więc jest to też jeden z powodów, dla których wielbię ten pokręcony i strzelisty styl w architekturze. Poza tym mijam masy Azjatów w katedrach Europy i jakoś nie sądzę, aby wiara/niewiara stała na przeszkodzie dla admiracji wobec ducha budowniczych katedr. A nawet jeśli nie porusza Was gotyk, nie dotyczy katolicyzm to możemy gawędzić sobie pokojowo , bo gardząc tym architektonicznym stylem jesteście w jednej drużynie z takimi np. klasykami i Napoleonem III, który kazał wyburzyć w samym tylko Paryżu jakąś pokaźną liczbę gotyckich kościołów. O gustach ponoć się nie dyskutuje więc wszyscy jesteśmy &#8222;kryci&#8221;.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Właściwie im bardziej ktoś nie cierpi gotyckich katedr i kościołów, tym bardziej jest powód, aby skonfrontować z nim swoją niechęć. A nuż okaże się, że nie mieli racji, ci co uważali, że nawet najbardziej odpornym zmiękną serca bo te koronowe rozety, strzeliste wieże i misterne sklepienia stworzone zostały właśnie po to, abyśmy odczuli naszą małość  przed Bogiem?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Czy znajdą się tacy, którzy przestępując próg najwspanialszych świątyń wciąż czują się samowystarczalni, wystarczająco inteligentni i sprytni, aby wziąć się za bary z życiem, losem, śmiercią ? Podejrzewam, że mało jest takich ludzi bo wewnętrzne poruszenie odczuwane na widok tej koronkowej pracy mistrzów rzeźby i malarstwa,podpowiada, że oto istnieją szlachetne wartości, przed którymi głowę trzeba pokornie pochylić. Owszem, nie każdy potrafi &#8222;czytać&#8221; przesłanie architektury bo podstawowym wymogiem, aby zaczęła do nas mówić jest jednak jakaś dojrzałość a nawet doświadczenie cierpienia. Dopiero po zaliczeniu paru zakrętów w życiu może się okazać, że wreszcie mamy szansę podialogować z bryłą dziwacznego, paskudnego lub dla odmiany pięknego budynku (co postaram się udowodnić w następnych wpisach). Dla mnie wiele mówiącym znakiem, jest obserwacja, że turyści i  zwiedzający najpiękniejsze katedry, choćby byli innych religii i kultur,  momentalnie ściszają głos i chodzą lekko jakby zgarbieni. Trudno rozeznać, czy przytłacza ich potęga piekna architektury czy może jednak Boga, na którego ta wskazuje&#8230; W każdym razie to działa!</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">A widział ktoś, żeby ludzie umilkli, ściszyli głos stojąc en face Pałacu Kultury ?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;"> Jak przemawia Pałac Kultury i Nauki? Dla mnie &#8211; językiem buty i arogancji.  Kloc, który miażdży i mówi za Majakowskim: &#8222;Jednostka? nic nie znaczy, jednostki głosik cieńszy od pisku&#8221;. Przytłaczająca wysokość, ale bez smukłości, więc jednak gabarytowo bydlę bez wdzięku. Iglica nic nie pomoże i te sterczyny naokoło też nie zwiodą, że strzelistość gotyku była tu inspiracją dla inżynierów.  Masa kamieni i granitu, która usiłuje unieść jakąś ideę, ale skoro idea była do kitu, toteż nie umiała wymyślić nowego kanonu piękna. Wniosek: dobra architektura umie dialogować z człowiekiem, a kiepska burczy albo przygniata jak ten nasz warszawski &#8222;Pekin&#8221;.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Kończąc tę przydługą prelekcję, życzę Wam rozsmakowania się w gotyku. Smacznego!</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #800000;"><img class="size-medium wp-image-910 aligncenter" alt="Siena1_kaligraf" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/01/Siena1_kaligraf-300x225.jpg" width="300" height="225" /></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-ii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nielegalny wykład I</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-nr-1/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-nr-1/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 16 Jan 2014 08:56:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Nielegalne wykłady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=747</guid>
		<description><![CDATA[Otóż&#8230; Nie wiedzieć czemu moja macierzysta Alma Mater  nie zaproponowała mi pozostania na uczelni. Boli mnie to do dziś, ale jakoś staram się z tym żyć. Postawili piątkę na dyplomie (czy też nawet bdb +), a potem kazali sobie iść w świat  z całym pakietem złudzeń. Muszę sobie tę stratę powetować chociaż tu na blogu [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><img class="alignright size-thumbnail wp-image-751" alt="Toledo-caligrafia" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/01/Toledo-caligrafia-150x150.jpg" width="150" height="150" /><span style="color: #800000;">Otóż&#8230; </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Nie wiedzieć czemu moja macierzysta Alma Mater  nie zaproponowała mi pozostania na uczelni. Boli mnie to do dziś, ale jakoś staram się z tym żyć. Postawili piątkę na dyplomie (czy też nawet bdb +), a potem kazali sobie iść w świat  z całym pakietem złudzeń. Muszę sobie tę stratę powetować chociaż tu na blogu i od czasu do czasu zredagować jakieś wystąpienie na wysokim &#8222;C&#8221;.  Postanowiłam tymczasem wykładać Wam dorywczo filozofię architektury, ale nie tak jak to czynią na UW, gdzie według wzmianki z informatora ECST:</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;"><em>Przedmotem szczególnego namysłu będą dokonujące się we współczesnym myśleniu o architekturze przewartościowania współbrzmiące z anty-wzroko(logo)centrycznym nurtem w refleksji humanistycznej i wpływem na architekturę różnych kierunków współczesnej filozofii zarówno tych ukierunkowanych na ciało i eksponowanie wielozmysłowego wymiaru i wysokiej złożoności związania człowieka światem (Merleau-Ponty, H. Schmitz, G. Böhme, Deleuze) jak tych heterologicznych (Derrida, Tschumi)- ukierunkowanych na demaskowanie założeń wpisanych w europejską tradycję architektoniczną blokujących swobodną architektoniczną twórczość.</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Przepiękna fraza, musiałam ją zacytować  bo jest dłuższa niż najlepszy skok Małysza-  taka wielopoziomowa, obfita w niedocieczone znaczenia  i w ogóle, jak mawia Pilch &#8222;z grzybkami ją podawać&#8221;. Mnie niestety interesują inne wątki w architekturze i urbanistyce, które zapowiada następująca trawestacja &#8222;Nie pytaj co Ty możesz zrobić dla architektury, ale  co architektura może zrobić dla Ciebie&#8221;.  Kompetencje w tej materii mam  zerowe, ale za to chęci- przysłowiowe, zupełnie jak w złotej myśli &#8222;nie matura , lecz chęć szczera zrobi z ciebie oficera&#8221;. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Wprowadźmy się zatem w odpowiedni klimat rozważań.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;"><strong>Poczta</strong>. I już wiemy, o co chodzi, bo w każdym mieście oddziały pocztowe wyglądają podobnie. Funkcjonują w obrębie jakichś pawilonów, które w całym bloku wschodnim wyglądają podobnie, czyli obezwładniająco paskudnie. Czy komuś przychodzi do głowy słowo &#8222;architektura&#8221; gdy wchodzi do pawilonu? Idę o zakład, że nie. Poczta jest zdaje się jednym z ostatnich miejsc w wolnej Polsce, gdzie wciąż egzystują ogonki, pozawijane kolejki, a w nich nerwusy typu &#8222;halo! Pan tu nie stał! Co jest kurde?!&#8221;. Dlaczego tak się dzieje, że ludzie na poczcie stają się dla siebie niczym nabuzowane rottweilery, a przynajmniej jak te małe hałaśliwe Yorki lub maltańczyki ? </span></p>
<p style="text-align: justify;"><img class="alignleft size-medium wp-image-752" alt="drzwi- kaligraf" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/01/drzwi-kaligraf-225x300.jpg" width="225" height="300" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Bo wszystkiemu winien jest dotkliwy brak architektonicznego kunsztu w miejscach użyteczności publicznej! Owszem, ja wiem, że te Paniusie pocztowe dalekie są od ideału, ale zostawmy ludzi w spokoju, czepmy się wreszcie okoliczności, w których ludzie stają się mniej ludzcy. Primo: oczekują na audiencję przy okienku wpatrując się w pospolite do bólu materiały i kształty. Secundo: ściany spotykają się z sufitem pod  wulgarnym kątem prostym bez łagodzących ich ostrość zaokrągleń. Tertio: oświetlenie niemal przemysłowe, jakieś jarzeniówki i inne fabryczne lampy. Quatro: wokół jarmarczne widoki czyli pstre pocztówki, kalendarze, kolorowy badziew.<br />
I już rozumiecie, prawda? Jest to &#8222;architektura&#8221; pawilonu, która podpowiada: bądź prostak, wykłóć się o swoje, pilnuj swojego miejsca w kolejce jak owaczarek niemiecki, nie daj se krzesła podsiąść, reaguj na babsztyle co ukradkiem chcą wejść przed ciebie&#8230;etc.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">I spójrzcie obok. To są drzwi (wrota?) do oddziału pocztowego w Toledo. Byłam tam kilka razy podczas moich 4 wypraw do Toledo. Za każdym razem, uchylając te małe drzwi w wielowiekowych skrzydłach u wejścia- staję się człowiekiem, który pokornieje, bo jego 5 zmysłów zamiera uderzone pięknem mijanych drewnianych, pokręconych schodów, azulejos i wszystkich tych architektonicznych detali, które sprawiają, że człowiek przypomina sobie, że na świecie obowiązuje <strong>piękno </strong>(<strong>=dobro</strong>).</span></p>
<p><span style="color: #800000;">Owszem, sam budynek- jak to w Toledo bywa- jest pewnie starszy niż nasz Wawel. Trudno się mówi. Gdy Rzymianie, a później Wizygoci rozpoczynali budowę dziedzictwa architektonicznego Hiszpanii u nas gęstniała puszcza i ledwie się zanosiło na poród Mieszka I. Tylko dlaczego po dwudziestu wiekach, wciąż pozwalamy, żeby było u nas dziko w przestrzeni miejskiej, paskudnie, pstrokato i jarmarcznie ? Czy to takie niewykonalne zaprojektować ciekawy pawilon, przyjemny oddział pocztowy ? Tak żeby oko ślizgało się po gzymsach, rozetach, ornamentach, zamiast pilnować czy też przypadkiem nikt nie ma złych zamiarów i nie chce nas przechytrzyć w gonitwie po znaczek?</span></p>
<p><span style="color: #800000;">Koniec wykładu. Czy komuś się <strong>nie</strong> podobało? Ręka do góry&#8230;</span></p>
<p><span style="color: #800000;">Uff, nie widzę&#8230;</span></p>
<p>&nbsp;</p>
<p><span style="color: #800000;"><em>A ponieważ piszę za dużo i za często, to następny wpis ukaże się dopiero wtedy, jak 4 osoby zostawią tu komentarz (nie musi być miły). To nie szantaż. To dodawanie sobie niezbędnej otuchy, że nie piszę sobie a muzom.</em></span></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pismoozdobne.pl/nielegalny-wyklad-nr-1/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>10</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
