<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Skryptorium &#187; Kaligrafia</title>
	<atom:link href="http://www.pismoozdobne.pl/category/kaligrafia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.pismoozdobne.pl</link>
	<description>Blog o kaligrafii</description>
	<lastBuildDate>Sun, 13 Dec 2020 18:06:23 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
		<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
		<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=3.7.41</generator>
	<item>
		<title>Kaligrafia.pl</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/kaligrafia-pl/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/kaligrafia-pl/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Sep 2015 09:47:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kaligrafia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=3772</guid>
		<description><![CDATA[Ha! Oto legalnie i nietanio weszłam w posiadanie domeny www.kaligrafia.pl (Hip, hip?? Hurrra!) Tyle, że najpierw ktoś musi usunąć stamtąd swoje zabawki, zanim zapanuje tam moje odręczne pismo. Już dawno przestałam być dumna z prac wystawionych w galeriach tej i drugiej mojej strony (www.kaligrafia.waw.pl), ale boję się podsuwać złodziejom grafik kolejne  prace do ściągnięcia. Na [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p><img class="size-medium wp-image-3771 alignleft" alt="Kaligrafia-moja2" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2015/09/Kaligrafia-moja2-300x224.jpg" width="300" height="224" /></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Ha! Oto legalnie i nietanio weszłam w posiadanie domeny <strong>www.kaligrafia.pl</strong> (Hip, hip?? Hurrra!) Tyle, że najpierw ktoś musi usunąć stamtąd swoje zabawki, zanim zapanuje tam moje odręczne pismo. Już dawno przestałam być dumna z prac wystawionych w galeriach tej i drugiej mojej strony (www.kaligrafia.waw.pl), ale boję się podsuwać złodziejom grafik kolejne  prace do ściągnięcia.<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Na wspomnienie pościgu moich plików graficznych, robi mi się słabo. Nawet swego czasu Pałac w Wilanowie reklamował  warsztaty kaligraficzne za pomocą mojej pracy i bez mojej zgody, wiedzy-rzecz jasna. Jak się finalnie okazało, zawiniła firma pośrednicząca, ale do tej pory zbiera mi się na żałosny płacz, gdy sobie przypomnę jak harda pracownica z miejsca zagroziła mi procesem sądowym za &#8222;pomówienie&#8221;. Wygrałabym w przedbiegach, bo prezentowana potencjalnym klientom praca była wyjątkowym zaproszeniem ślubnym dla polsko-hiszpańskiej pary i wciąż przechowuję ją w swoich teczkach (wisi też od lat na mojej pierwszej galerii). Uwzględniając jednak &#8222;niezawisłość&#8221; i &#8222;uczciwość&#8221; naszych sądów &#8211; wyrok ostateczny mógłby być niestety sporą niespodzianką dla mnie. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #800000;">Ciekawe czy za tych 10, 20 lat nie zapanuje przypadkiem wielka &#8222;moda&#8221; na kaligrafię arabską? W tym roku, podczas pobytu we francuskim Biarritz oglądałam już jeden album do nauki pisania. Ciekawe czy ta propozycja wydawnicza nie stanie się tam niedługo obowiązującym podręcznikiem dla wszystkich piszących. Pożyjemy -zobaczymy.</span></p>
<p style="text-align: justify;">
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.pismoozdobne.pl/kaligrafia-pl/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mój sąsiad &#8211; El Greco cz.I</title>
		<link>http://www.pismoozdobne.pl/moj-sasiad-el-greco-cz-i/</link>
		<comments>http://www.pismoozdobne.pl/moj-sasiad-el-greco-cz-i/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2015 08:51:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Małgorzata Wołczyk]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Kaligrafia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.pismoozdobne.pl/?p=3614</guid>
		<description><![CDATA[No tytuł machnęłam jak na pierwszą stronę tabloidu co najmniej&#8230; Ale to frajda, tak sobie czasem pokłamać! I już ślę sprostowanie: oczywiście, że ja się z Panem El Grekiem w porannej drodze po bułki na schodach nie spotykam, ale&#8230; jego największe dzieło i moje bohomazy sąsiadowały ze sobą co najmniej dwa lata! Czy wolno mi [&#8230;]]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">No tytuł machnęłam jak na pierwszą stronę tabloidu co najmniej&#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">Ale to frajda, tak sobie czasem pokłamać!</span></p>
<p style="text-align: center;"><span style="color: #993300;"><img class="size-large wp-image-2295 aligncenter" alt="yeseria_kaligrafa" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/06/yeseria_kaligrafa-442x590.jpg" width="442" height="590" /></span></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">I już ślę sprostowanie: </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">oczywiście, że ja się z Panem El Grekiem w porannej drodze po bułki na schodach nie spotykam, ale&#8230;</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">jego największe dzieło i moje bohomazy sąsiadowały ze sobą co najmniej dwa lata! Czy wolno mi się tak zachłannie, ekstatycznie, samolubnie pocieszyć  z tego tytułu?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">No to: Yes,Yes,Yes!  Tra  la la la!  la la <em>(tu robię parę piruetów,  obertasów i jeden nieudany szpagat).</em></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">Jak popatrzycie na tę gablotkę to wytężając wzrok znajdziecie małą kartkę czerpanego papieru, na którym ktoś  ręcznie namalował architektoniczny fragment z dawnej synagogi sefardyjskiej i podpisał gotyckim pismem po hiszpańsku, co mianowicie widnieje powyżej. Ten ktoś to ja (Ha!),  a karta jest w niebieskim  kolorze. Oczywiście, że tamte prace po lewej i pod spodem  są ładniejszymi akwarelkami, litografiami ale zdaje się tylko moja była efektem odręcznej, ciężkiej, drobiazgowej  roboty a nie szybkiej odbitki.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">A teraz wyobraźcie sobie, że w realu patrzycie na tę gablotę, a paręnaście kroków za Waszym prawym ramieniem znajduje się słynny, mały kościół Santo Tome w Toledo, gdzie przechowywany jest najlepszy obraz w dorobku El Greco: &#8222;Pogrzeb Hrabiego Orgaza&#8221;.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">To najpierw mam pisać co ten obraz przedstawia czy jak do tego sensacyjnego &#8222;sąsiedztwa&#8221; doszło?</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">No dobra, pierwszeństwo ma wątek osobisty, pomimo że żadna ze mnie osobistość.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;"> Spędzając samotnie parę dni w Toledo, które zauroczyło mnie rok wcześniej podczas wspólnego rodzinnego wyjazdu w 2010 r., weszłam do sklepu-galerii imć Pana Francisco i tak od słowa do słowa (z mojej strony była to wtedy raczej rozpaczliwie uboga artykulacja w języku kastylijskim) dogadaliśmy się co do tego, że mogę mu przysłać z Polski parę moich prac kaligraficznych. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">Kaligraf nie tylko na ziemiach polskich stanowi rzadki gatunek na wyginięciu, więc pan mecenas sztuk zainteresował się tym, co potrafię nawywijać piórem. Efektem mojej podróży był nie tylko przemądrzały esej pod  sensacyjnym tytułem &#8222;Bluźnierca w katedrze&#8221; opublikowany w 2012r. w &#8222;Więzi&#8221;, ale też korespondencja z właścicielem galerii. Dość szybko wyskoczył on  z pomysłem, aby zrobić &#8211; uwaga, nie śmiać się! &#8211; wernisaż moich prac! Przyjęłam tę wiadomość z niedowierzaniem graniczącym z łagodnymi objawami wstrząsu mózgu. Tylko komuś, kto ma blade pojęcie o kaligrafii, może się wydawać, że moje prace ( w głównej mierze i mimo wszystko niestety -odtwórcze) zasługują na wieszanie na ścianach galerii. Że już o skrzykiwaniu wernisażowego tłumku galant-VIPów z lampką szampana w łapce nie wspomnę!  Napisałam pomysłodawcy jak bardzo wdzięczna mu jestem za pomysł, promocję,  ale że to nierealny pomysł, bo aż tak dobra nie jestem i nie ma mowy, żebym w najbliższym czasie uzbierała stosik prac odpowiednich dla tego miejsca na ziemi (TO-LE-DO!!) i rangi zaszczytu, jaki niesie. Po niełatwych korespondencyjnych rozmowach stanęło na tym, że będę dla niego rysować &#8222;laminas&#8221;, które on wystawiał będzie do sprzedania w swoim sklepie. Miał mi przysłać szczegóły zlecenia w paczce pocztowej. I rzeczywiście to, co za tydzień znalazło się w mojej skrzynce na listy okazało się niezłym granatem, a właściwie niewypałem.</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;">Pan Francisco podesłał mi fotokopie starych grafik, rycin, ilustracji przedstawiających zawiłe elementy architektoniczne z czasów świetności mudejarowego stylu w toledańskiej sztuce budowlanej. Moim zadaniem było  przenieść otrzymany rysunek na papier czerpany przy użyciu piórka i tuszu, podpisać ów szkic wybranym krojem kaligraficznym i zapisać ołówkiem na odwrocie jak NAJSKROMNIEJSZĄ, pożądaną sumę pieniędzy w  zamian za wykonaną pracę. (&#8222;bo mamy kryzys Margarita!! błagam nie licz sobie zbyt wiele!!&#8221;) </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;"> Na Ursynowie powstały więc w pocie czoła najróżniejsze rysunki przywołujące na myśl bogactwo sztuki mudejarowej (muzułmańskiej) w dawnej stolicy Hiszpanii. To była masakrycznie niewdzięczna praca, bo braki warsztatowe nadrabiałam pracowitością, a sumy eurosków, jakie z tego miałam, niespecjalnie przekonywały do tak morderczej pracy. Uważałam, że Gość się nieco myli, bo turyści (którym i ja przecież bywałam) nie patrzą na takie dziwactwa jak szkice murów w przekroju pionowym, zarysy murów, projekty bram. Lepiej sprzedawał przedmioty trójwymiarowe, które ja ozdabiałam kaligrafią niż owe laminas. Współpraca potrwała jakieś 8 miesięcy i padła. W Hiszpanii nasilał się kryzys ekonomiczny, mnie dopadł zaś kryzys motywacyjny. Wywinęłam się od pracy prawdziwym zresztą argumentem, że kupujemy nowe mieszkanie i przez najbliższe pół roku nie zdołam znaleźć czasu na te rysunki piórkiem. </span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;"><img class="aligncenter size-large wp-image-3019" alt="sinagoga_kaligraf" src="http://www.pismoozdobne.pl/wp-content/uploads/2014/11/sinagoga_kaligraf-417x590.jpg" width="417" height="590" /></span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;"> Zanim zaś opiszę ów światowej sławy obraz, proszę żebyście się zagapili na krótki filmik o nim. Za tydzień dokończę ten sensacyjny wątek i wrzucę jakieś nowe zdjęcia. Mego sąsiada- El Greca!!<br />
</span></p>
<p style="text-align: justify;"><span style="color: #993300;"><iframe src="https://www.youtube.com/embed/rvg6q88HLDc" height="315" width="420" allowfullscreen="" frameborder="0"></iframe></span></p>
